przydatne artykuły

5 sposobów, aby nie nienawidzić męża po dzieciach

Od czasu mojego ślubu mój „język miłości” stał się… ponieważ nic nie zabija romansu ani libido szybciej niż sprzątanie po kimś takim jak gospodyni domowa z lat 50. A jednak jest to norma dla wielu heteroseksualnych nowych rodziców: kobieta, niezależnie od tego, czy pracuje, czy nie, wykona większość pracy (w większości niewidzialnej) wokół wychowywania dzieci i opieki domowej. Mogliśmy mieć egalitarne relacje w wieku przedszkolnym; możemy spodziewać się, że będziemy cieszyć się nieskazitelnie sprawiedliwym podziałem pracy po dzieci, ale kiedy przyjdzie faktyczne dziecko - cóż, może to być jak bomba wybuchająca w twoim małżeństwie.

Po pierwsze, sama ilość pracy nie jest do końca zrozumiała. Syzyficzna praca naczyń, prania, sprzątania, administrowania i opieki nad dziećmi jest po prostu ... brutalna i nieubłagana, jak przyłapanie na wieloletniej, powolnej lawinie błotnej. Większość ludzi ma trudności ze słabym bełkotaniem: „Nie sądzę, żebyś rozumiał, jak ciężko tu pracuję”, jednocześnie usuwając błoto z twarzy.

Ale drugi poważny problem jest bardziej podstępny. Polega na naszym zrozumieniu ról związanych z płcią, a nie na ogólnych uderzeniach „tylko mężczyźni powinni pracować, a tylko kobiety powinny pozostać w domu”, które, jak myślę, przeszliśmy (przeważnie). To więcej, że milion drobnych informacji jest przekazywany kobietom za pośrednictwem sieci społecznościowej - informacje, które generalnie są przekazywane mężczyznom. Pierwszą pracą dziewczynki jest często opieka nad dziećmi, aw wieku dorosłym weźmie udział w dziecięcych prysznicach, w których (niezależnie od tego, czy tego chce, czy nie), zarabia dużo na temat najlepszego śpiwora z prostą kurtką i najlepszego systemu zabezpieczenia niemowląt; rozmawiając ze starszymi matkami, być może już wyrobiła sobie opinię na temat płaczu w porównaniu ze wspólnym snem lub rodzicielstwem w stosunku do uzbrajania dzieci maczetami i tym podobnych.

Ta informacja stawia matki, nawet pierwszego dnia rodzicielstwa, znacznie wyprzedzając ojców pod względem wiedzy i doświadczenia. I chyba, że ​​jest gotowa uczyć (on jest pouczony, instrukcja jest bardziej opłacalna niż sama), łatwo jest wpaść w układ, w którym matki zajmują się głównie opieką nad dziećmi i pracami domowymi. To powoli się zmienia - mężczyźni uczęszczają teraz na prysznice dla dzieci, a blogi tatusiów są prawdziwą rzeczą - ale kobiety, ogólnie rzecz biorąc, nadal prowadzą program domowy.

Co prowadzi mnie do niechęci. Co prowadzi mnie do nowej książki Jancee Dunn, którą napisała po kryzysie we własnym małżeństwie, w którym dochodzi do podziału pracy, gniewu, zaciekłych walk i wreszcie uświadomienia sobie, że jeśli wszystko się nie zmieni, rozwód był nieunikniony. Jej skrupulatnie zbadana książka zbiera nauki społeczne związane z pracą domową i rolami płciowymi (wiadomość dla mnie: mężczyźni częściej budzą się „silnym wiatrem” niż płaczące dziecko, podczas gdy kobiety będą się budzić i biegać do dziecięcego pokoju - biegając w powietrzu à la —pochodzenie najsłabszego niemowlęcia) z pierwszoosobowymi wywiadami i jej własnymi eksperymentami małżeńskimi w zakresie poradnictwa dla par. Szukała nawet pomocy negocjatora FBI ds. Kryzysu.

Uwaga: jej poradniki dotyczą przede wszystkim par heteroseksualnych - istnieje więcej badań na temat par heteroseksualnych niż dla par osób tej samej płci, a hetero pary mają do czynienia ze wszystkimi wspomnianymi programami związanymi z płcią - ale książka jest bardzo pomocny dla każdego, kto kiedykolwiek miał pretensje do swojego partnera po urodzeniu dziecka.

Rozmawiałem z Dunn, aby uzyskać jej pięć najważniejszych wskazówek, jak nie nienawidzić partnera po dzieciach.

1. Niech się spieprzy.

Niedawno moja przyjaciółka powiedziała o swoim mężu i nowej córeczce: „Wziąłby kulę dla tego dzieciaka, ale mógłby zapomnieć nałożyć na nią kapelusz”. Pamiętasz ten społeczny potok informacji? Nie ma go, a jeśli nie pozwolisz mu się uczyć, angażujesz się w „matczyne odnoszenie się” lub powstrzymujesz go od udziału w drobiazgowej opiece nad dziećmi.

Musi także związać się ze swoimi dziećmi, a ty musisz pozwolić mu popełniać błędy. Oznacza to brak unoszenia się i nie sygnalizowania, otwarcie lub subtelnie, że wiesz lepiej. to jedyny sposób, mówi Dunn. "Opuścić dom. Napij się kawy lub idź na weekend. Jego droga nie jest zła. ”(Niedawno dowiedziałem się, że to tak naprawdę nie pomaga mojemu pocącemu się mężowi, gdy stara się wyprowadzić dzieci z domu, podnieść brwi i powiedzieć„ klasyczny błąd - załóż własny płaszcz na koniec. ”) Jeśli nie masz obu partnerów w pełni przejmujących własność, utkniesz w dynamice pracodawcy / ponurego nastoletniego pracownika.

Ale co pytasz, jeśli twój mąż nie wykonuje pracy domowej? Co jeśli będzie zadowolony, że pozwoli ci być twórcą list zakupów i opiekunem spotkań pediatrów, obozów letnich, dat zabaw i specjalnych instrukcji prania? Dunn mówi, że musisz nauczyć się ...

2. Pozostań po swojej stronie.

Musisz bronić tego, czego potrzebujesz, lub. Teraz rzecznictwo to może oznaczać utratę panowania nad sobą i krzyczenie, których potrzebuje, lub, albo, możesz porozmawiać z obywatelami i podzielić obowiązki. I kontynuuj tę obywatelską rozmowę, co tydzień lub co miesiąc, gdy pojawiają się nowe obowiązki, a inne znikają. (Żegnajcie pieluchy, cześć baseballu.)

Dunn sugeruje podział prac domowych w oparciu o to, kto lubi lub nie cierpi jakich obowiązków - jej własny mąż nienawidzi sklepu spożywczego („tłumy, fluorescencyjne oświetlenie, a ja lubię oglądać nowe produkty i myśleć o tym, co ugotuję”), więc jedzenie zakupy stały się jej obowiązkiem. Jest kompulsywnie punktualny, więc odpowiada za wszystkie sprawy wrażliwe na czas, takie jak płacenie rachunków i zabieranie córki na jej zajęcia.

pozostanie po swojej stronie oznacza duszenie w cichej furii podczas zmywania naczyń, kąpania dzieci, pakowania lunchów i składania prania - podczas gdy małżonek czyta czasopismo w łóżku. Oznacza to przedstawienie rzeczy jako wyboru: „Czy chcesz robić kąpiele lub naczynia?”, A następnie „Czy chcesz złożyć pranie lub zapakować obiady?”

Nie musi to koniecznie oznaczać, że dyktujesz dokładnie, jak wykonywane są obowiązki domowe - mój mąż woli pakować obiady i zmywać naczynia rano, więc jeśli nie chcę tego robić sam ... czekają do jutra.

3. Nalegaj na pół dnia.

Dunn mówi mi, że „weekendy nie powinny być przymusowym marszem” opieki nad dziećmi i obowiązków domowych. „Musisz negocjować porę weekendową i pytać siebie nawzajem:„ co robimy w ten weekend, który spełnia potrzeby wszystkich? ”. Nazywa to strategią„ wszyscy wygrywają ”.

Mój mąż i ja już dawno zgodziliśmy się, że każdy dostanie pół dnia wolnego w każdy weekend, w którym moglibyśmy spać i nie mieli żadnych obowiązków związanych z opieką nad dziećmi i utrzymaniem domu. Nawet jeśli wszyscy jesteśmy w domu, jedno z rodziców jest wolne. Kiedy moje dzieci nieuchronnie pytają mnie, czy mogą coś przekąsić / oglądać telewizję / podpalić coś, odpowiadam: „Tatuś rządzi do obiadu” i kierują do niego swoje prośby. (Odpowiedzi:, i.) Czytam w łóżku, biegam lub spotykam się z przyjacielem na kawie, bez komentarza od niego. Patrzy, jak Braves przegrywają pięć gier z rzędu, mając tylko kilka komentarzy ode mnie („W ten sposób się relaksujesz?”). Jest błogo.

4. Uprawiaj seks podczas Tae Kwon Do.

Kto ma energię na seks, kiedy złapie Cię lawina błotna? Wiele nowych matek uważa, że ​​seks jest tylko kolejnym żądaniem ich czasu i ciała, i często łatwiej jest powiedzieć „nie tej nocy, kochanie, mam długą kolejkę Netflix”. Dunn cytuje badania, które twierdzą, że małżeńskie „słodkie miejsce” dla częstotliwości seksu jest raz w tygodniu, a idealna długość stosunku to siedem-13 minut (wstaw tutaj standardową notatkę, że stosunek nie jest oczywiście jedynym sposobem uprawiania seksu). To naprawdę niewiele czasu - a jeśli, podobnie jak Dunn, poprosisz męża, aby zrzucił z siebie część wieczornej rutyny, kładąc dzieci do łóżka odrobinę wcześniej, nie przerwie to twojego cennego, cennego, czas na spanie.

Dla innych planowanie seksu jest jedynym sposobem, aby upewnić się, że rzeczywiście się wydarzy. Dunn opowiada mi o koleżance, która uprawia seks na stojąco ze swoim mężem, podczas gdy ich bliźniaki są w sobotni poranek Tae Kwon Do (przypuszczam, że jest to lekcja kończąca naukę). Mój własny mąż, w pewnym momencie pokonany przez bezwzględne wymagania dziecka i przedszkolaka, powiedział desperacko: „Będziemy musieli zacząć płacić za seks”. Kiedy poprosiłem go o wyjaśnienie, powiedział: „ Musimy zatrudnić opiekunkę, aby zabrała ich na kilka godzin, bo inaczej nigdy więcej nie będziemy uprawiać seksu. Nie ma to jak płacenie za opiekunkę, która sprawi, że efektywnie wykorzystasz swój czas!

A dobry seks oznacza, że ​​będziesz chciał uprawiać seks, więc pokonanie tej pierwszej przeszkody, że tak powiem, sprawi, że będziesz chętniej to robić ponownie. (Zastrzeżenie, że nikt nie powinien uprawiać seksu niechętnie - są to tylko wskazówki dotyczące znajdowania czasu i nastroju).

5. Naucz się walczyć uczciwie.

„Wiedz, że twoje dziecko jest dotknięte [walkami]”, mówi Dunn. „Jeśli walczysz nad jej głową, wykonując kilka gestów wyboru, ona reaguje na stres. Byliśmy w schemacie zwanym „wycofaniem popytu”, w którym jeden partner próbuje zmusić drugiego do zrobienia czegoś lub nawiązania kontaktu i komunikacji, a drugi po prostu się wyłącza. Guru związku John i Julie Gottman nazywają to i jest to jeden z głównych czynników przewidujących rozwód. (Um, może dlatego, że tak.)

Dunn i jej mąż poszli na terapię dla par - a nawet skonsultowali się z negocjatorem FBI ds. Kryzysu - aby nauczyć się uczciwej walki i odeprzeć córkę. Nauczyli się takich technik, jak „tworzenie kopii lustrzanych”, gdy dana osoba powtarza to, co druga osoba właśnie powiedziała, i parafrazuje istotę swojej skargi. Powiedziała: „Czasem trzeba się śmiać, ponieważ parafrazowanie jest szalone -„ Jesteś zły, ponieważ ominąłem cię, gdy opróżniasz zmywarkę do naczyń ”-„ Jestem zły, ponieważ stałeś tam, walcząc z kluczami i mówiąc zamiast oferować pomoc. ”

Ze swojej strony Dunn musiała nauczyć się panować nad swoim temperamentem, co terapeuta powiedział jej, że jest obelżywa werbalnie, i prosić bezpośrednio o pomoc, zamiast popadać w cykl wściekłości, gdy jej mąż nie mógł czytać w jej myślach.

jest niezwykle pomocna, a nawet pocieszająca, jeśli z innego powodu niż zdajesz sobie sprawę, że wiele par boryka się z tymi samymi programami i konfliktami, którymi jesteś - i udało im się wywalczyć sobie drogę.

„Jesteśmy tylko o jedno lub dwa pokolenia od modelu gospodyni domowej / żywiciela rodziny” - mówi. Każda para musi odkryć na nowo to, co jest dla nich odpowiednie - ścisły model feministyczny wymaga precyzyjnego podziału 50-50, ale Dunn opowiada się za tym, co „czuje się sprawiedliwe” dla każdej pary.

I podczas rozmowy Dunn zauważa, że ​​jej książka niekoniecznie pomoże małżeństwu, które naprawdę zaszło. Cała jej poparta badaniami rada opiera się na przekonaniu, że obie strony są dobrymi ludźmi, którzy chcą, aby wszyscy byli szczęśliwi - to nie jest oczywiście dla osób w obraźliwych związkach, a nawet dla kobiet żonatych z partnerami, którym dobrze jest oglądać piłkę nożną weekend, podczas gdy ich żony sprzątają, gotują i szofują.

„Wiele osób podeszło do mnie [od czasu wydania książki] i powiedziała„ za późno! Już nienawidzę męża! ”- mówi. Jej pierwotna odpowiedź brzmiała: „Terapia, zarówno małżeńska, jak i indywidualna, naprawdę pomogła mi - a może może ci pomóc”. Dla mnie kontynuuje: „a może pomoże tej osobie w małżeństwie - zadać sobie pytanie, „dlaczego pozwalam sobie na takie traktowanie?”. Pod koniec swojej książki cytuje komentarz socjologa Scotta Coltrane'a: ​​„Jedną z największych zmian w ostatnich latach jest to, że wiele kobiet po prostu nie pogodzi się z partnerami, którzy nie wkładaj w domu. ”

Nie możemy nic zrobić z lawiną błotną. Niekoniecznie nie możemy nic zrobić z programowaniem ról płciowych, które otrzymaliśmy w dzieciństwie (i nadal otrzymujemy). Ale zatrzymujemy się i rozmawiamy o tym, kto zabiera dzieci na hokeja, a kto wystawia rachunki. Możemy uprawiać seks podczas Tae Kwon Do. Możemy upewnić się, że wszyscy wygrywają. I tak nie nienawidzić męża po dzieciach.