ciekawy

Nie sadzić tych „przyjaznych dla pszczół” dzikich kwiatów Cheerios rozdaje się

Populacje pszczół maleją, a Cheerios chce pomóc. Jak na razie dobrze. Ale wysyłają darmowe paczki nasion dzikiego kwiatu do ludzi w całym kraju - a niektóre z zawartych kwiatów to gatunki inwazyjne, które na niektórych obszarach prawdopodobnie należy sadzić.

Forget-me-not () jest na przykład zakazany jako szkodliwy chwast w Massachusetts i Connecticut. Mak kalifornijski jest miły w Kalifornii, ale w południowo-wschodnich stanach jest wymieniony jako „inwazyjna egzotyczna roślina szkodnikowa”. I wiele kwiatów z tej listy nie pochodzi z nigdzie w USA, więc niekoniecznie pasują do naszych lokalnych pszczół.

Zapytałem Kathryn Turner, ekologa, który specjalizuje się w roślinach inwazyjnych i który był zaniepokojony podejściem Cheeriosa, jak źle może być sadzić kwiat. „Kontekst jest ważny”, powiedziała:

Żadna roślina nie jest z natury „zła”, ale wiele gatunków może i spowodowało ogromne szkody, gdy zostaną wprowadzone w miejsca poza swoim rodzimym zasięgiem. Gatunki inwazyjne mogą konkurować z napotkanymi tubylcami, mogą zająć całą przestrzeń i zużyć wszystkie zasoby, mogą rozprzestrzeniać choroby i powodować inne fizyczne zmiany w swoich nowych domach, które mogą mieć szkodliwy wpływ na gatunki rodzime i na ludziach. Nie zdarza się to w przypadku każdej rośliny i każdej lokalizacji, a naukowcy (jak ja!) Pracują teraz, aby dowiedzieć się, dlaczego to jest, jak przewidzieć, co spowoduje problem, jak zarządzać inwazjami lub im zapobiegać.

Nie chcę wysadzić tego w nieproporcjonalny sposób: oprócz tego upominku Cheerios robi dobre rzeczy dla pszczół. I chociaż nasiona są problematyczne, nie wysyłają dokładnie pakietów ekologicznej zagłady. Cholera, większość nasion prawdopodobnie zwięzi się w szufladzie, nie sadzi lub zostanie wyrzucona na zewnątrz i zaniedbana przez brązowe kciuki, takie jak ja. Ale niektóre z nich w niewłaściwym miejscu mogą wywołać nową inwazję lub mogą przyczynić się do już inwazyjnej populacji paskudnych chwastów.

Oto kilka lepszych sposobów pomocy pszczołom

Pomysł ma dobre intencje, ale nie można oczekiwać, że jedna mieszanka nasion będzie odpowiednia dla wszystkich na podwórku. Dziwne jest to, że Cheerios współpracowało z Xerces, organizacją zajmującą się wspieraniem zapylaczy, ale nie używało dostosowanych lokalnie, przyjaznych dla środowiska mieszanek nasion. Jeśli chcesz posadzić ogród z dzikimi kwiatami, może zacznij od tych.

Sprawdziłem wszystkie rośliny z regionu Wielkich Jezior Wschodnich Xerces (dobre dla Indiany, Ohio, zachodniej Pensylwanii i zachodniego Nowego Jorku) i wszystkie pochodzą z mojego regionu. Wielu jest zagrożonych, więc sadzenie ich na tych obszarach pomaga przywrócić ich populacje na obszarach, na których mogą znikać.

Xerces publikuje także regionalne przewodniki po ogrodnictwie, które pomogą Ci znaleźć najlepsze rośliny do kupienia, jeśli wolisz podejście DIY. Tymczasem, jeśli chcesz sprawdzić stan losowej rośliny, którą przywiozłeś ze sklepu ogrodniczego, sprawdź bazę danych PLANTS w USDA. Jeśli twój stan jest zielony, oznacza to, że roślina jest tam rodzima. Kliknij kartę „status prawny”, aby sprawdzić, czy roślina znajduje się na liście szkodliwych chwastów federalnych lub stanowych.

Ale tworzenie przyjaznego dla pszczół siedliska to coś więcej niż sadzenie kwiatów. W przypadku rozpylania pestycydów na kwiaty lub w ich pobliżu pszczoły są ponownie w niebezpieczeństwie, więc musisz zdawać sobie sprawę z tego, co rozpylasz (lub Twój trawnik). Xerces chciałby, abyś podpisał przysięgę zapylaczy, przysięgając, że odłożysz środki owadobójcze i że będziesz uprawiał rośliny, które odżywiają pszczoły i inne zapylacze (takie jak motyle i ich gąsienice) przez cały rok.

Pszczoły miodne nie są typem pszczół, które są najbardziej zagrożone

Kiedy tworzysz ogród przyjazny pszczołom, upewnij się, że pszczoły mają miejsce na jaja w ziemi i blisko niej. Jeśli to zabrzmi trochę dziwnie, witaj w największym micie, z którym musisz się zmierzyć jako samozwańczy wybawiciel pszczół: pszczoły miodne żyjące w ulach nie są tymi, o których naprawdę się martwimy.

Odsuń się więc od obrazu smutnego pszczelarza z pudełkami i pudełkami uli miodnych. Zespół zapaści kolonii był niefortunny, ale nie niszczący. Te pszczoły są pracownikami dużego agrobiznesu i mają pracę i opiekunów na całym świecie. Entomolog Gwen Pearson zauważa, że ​​pszczoły miodne „nie są zagrożone wyginięciem”, ale tysiące mniej znanych gatunków pszczół. Tutaj możesz zobaczyć listę naszych zagrożonych pszczół; wiele z nich jest oznaczonych „PE” jako „prawdopodobnie wymarły”.

Wiele z tych rodzimych pszczół żyje samotnie, a nie w koloniach, i składają jaja w małych tunelach w ziemi. Matka daje każdemu z małych pszczół bochenek „chleba pszczelego” z pyłku i nektaru. Ponieważ nie mają kolonii do ochrony, te pszczoły nawet nie kłują.

Więc jeśli chcesz uratować pszczoły, sadząc kwiaty, powinieneś poświęcić swój ogród.

Siedliska wokół pól uprawnych są ważne - a Cheerios też je sadzą

Jak na ironię, owies, który trafia do Cheerios, jest zapylany przez wiatr, nie wymaga pszczół. Ale wszelkiego rodzaju hodowla może zagrozić pszczołom. Pola upraw często opryskuje się insektycydami, które mogą wyrządzić szkodę pszczołom, oraz herbicydami, które zabijają chwasty, od których zależą pszczoły.

Tak więc, podczas gdy podarunek dla dzikich kwiatów zyskał wiele upodobań i akcji (ponieważ kto nie lubi darmowych rzeczy?), Bardziej pomocną rzeczą, jaką robi firma, jest sadzenie siedlisk pszczół wokół pól uprawnych. Właściwie robili to od dłuższego czasu. Oto, co mówi General Mills w dolnej części komunikatu prasowego na temat ich kampanii marketingowej:

Zeszłej wiosny Honey Nut Cheerios ogłosił, że do końca 2020 r. W gospodarstwach, które uprawiają owies dla Cheerios, znajdzie się około 3300 akrów dedykowanych siedlisk zapylających na 60 000 akrów ziemi. Poprzednie nasadzenia siedlisk zapylaczy w gospodarstwach dostawców General Mills wskazują, że każde siedlisko zapylaczy ma podwoić liczbę pszczół na tym obszarze.

Mimo że ich publicznie dostępna strona internetowa zawiera dużo więcej informacji na temat tego, jak wiele upraw zależy od pszczół miodnych, w publikacji pojawiają się fakty. Wskazują, że głównym powodem, dla którego rodzime zapylacze są zagrożone, jest to, że ziemia uprawna odbiera im siedlisko. Uznają różnicę między pszczołami, które są zagrożone, a tymi, które mają bezpieczeństwo pracy:

Chociaż BuzzBee i jego przyjaciele pszczół miodnych nie mogą być zagrożeni wyginięciem, jak niektórzy inni zapylacze, w interesie ochrony naszego zaopatrzenia w żywność, General Mills jest zaangażowany w pomoc wszystkim zapylaczom w sadzeniu tych siedlisk.

Podobny wysiłek sadzenia dzikich kwiatów stoi za kampanią pszczół Burta. Pewnie, chcą, żebyś kupił ich balsam do ust z limitowaną edycją i opublikował swój hashtag w mediach społecznościowych, ale za kulisami wkładają pieniądze w siedliska zapylaczy dla gospodarstw w ich rodzinnym stanie Karolina Północna.

Tak więc, choć rozdawanie nasion dzikiego kwiatu jest nieco mylące, pomysł sadzenia ogrodu dla zapylaczy jest doskonałym pomysłem, czy jesteś rolnikiem, czy tylko osobą posiadającą skrawek ziemi, aby przyczynić się do przyczyny.